Możesz także wykonać tu fantastyczne zdjęcia na tle pływających żaglówek, np. na pomoście. Nikt nie zgadnie, że nie są to zdjęcia z dalekiej wyprawy! 5. Ogród Botaniczny UJ
To miejsce jest poprostu idealne do robienia zdjec, zwlaszcza nocą. Gory w Jodlowym Gaju: Ci, ktorzy mieli zadanie podajze z Lisa, wiedza gdzie to jest, natomiast Ci, ktorzy nie mieli: odsylam tutaj .
Prowizoryczny postój na 3 samochody znajduje się przed wejściem do kamieniołomu przed głazami. Jeśli tam nie będzie miejsca, to parking jest kilka minut wcześniej przy kościele św. Rozalii i św. Marcina – ulica Spokojna. Współrzędne parkingu: 50.9705, 20.6889, Zobacz trasę z Kielc – TUTAJ.
Hike from Fira to Oia. Follow the hiking trail from Fira to Oia, the two most beautiful towns on the island, and on your way enjoy a panoramic view of the caldera from above and explore the small villages of Imerovigli and Firostefani. The mostly cobblestoned trail is around 10 kilometres (6 miles) long, and takes 3-5 hours to complete.
Jeżeli hotel obsługuje wczesne śniadanie, tym bardziej skorzystajcie. Jeśli idzie o połączenie Krety z Santorini, to zależnie od pogody i aktualnego obłożenia, możecie trafić na szybszy katamaran, bądź na wolniejszy prom. Ten drugi płynie kilka dobrych godzin (z tego co pamiętam to około 4,5h) i taki oczywiście się nam trafił.
One of the unique things to do on Santorini is go wine tasting. Some of finest wines from Greece are from this island. In fact, Santorini currently has 16 wineries producing excellent wines. Wine tasting at Domaine Sigalas in Oia. Not only does the island have a long wine-making tradition, the volcanic soil and the special climate give the wine
Wbe0G. Wyspa Santorini jest niezaprzeczalnie wizytówką wszystkich greckich wysp, jak i całego kraju. Każdy na pewno kojarzy widok z białymi domkami o niebieskich dachach, na tle turkusowego morza. To właśnie Santorini, uznawana za jedno z najromantyczniejszych miejsc na ziemi. Bardzo często wybierana nie tylko na zaślubiny, ale także jako cel podróży poślubnych nowożeńców. Największym magnesem są tu niesamowite widoki, z których ta wyspa słynie. Jednak ponadto jest jeszcze kilka atrakcji, które z pewnością warto zobaczyć. Wyspa Santorini należy do archipelagu Cyklad i jest położona dokładnie pomiędzy Atenami, a Kretą. To wulkaniczna wyspa, o kształcie półksiężyca, która swój krajobraz, a także roślinność, czy też poniekąd architekturę zawdzięcza swojemu pochodzeniu. Wulkan który wybuchł ponad 3600 lat temu, na stałe odcisnął na niej swoje piętno. Promocje na wczasy i wakacje na Santorini Porównaj ceny wycieczek i oferty biur podróży: Przy okazji tworząc niezapomniane krajobrazy, które są wabikiem na turystów. A jakie jeszcze atrakcje czekają na Santorini, uznawanej za jedną z najpiękniejszych wysp świata? Atrakcje turystyczne na Santorini / Ciekawe miejsca, które warto zobaczyć i zwiedzić. Atrakcje turystyczne na Santorini Największą atrakcją turystyczną na Santorini są niewątpliwie tutejsze widoki. To właśnie po te pocztówkowe krajobrazy przyjeżdżają tu nie tylko fotografowie z całego świata, ale i zwykli podróżnicy, kuszeni zdjęciami z katalogów podróżniczych. Najlepsze widoki oferują tu trzy miejsca, które same w sobie też są oczywiście dużą atrakcją dla turystów. Miasteczko Oia Numerem jeden wśród malowniczych miejsc na Santorini jest miasteczko Oia. To właśnie ono uchodzi za to najpiękniejsze, na całej wyspie i to właśnie tu ściągają tłumy turystów, co szczególnie daje się we znaki w sezonie. Wszystko po to by zrobić sobie zdjęcie na tle zachodzącego słońca, co jest bardzo często głównym celem podróży na Santorini. Zobacz na mapie gdzie leży miasteczko Oia: 11 Oia to bardzo fotogeniczna miejscówka, położona na zboczu kaldery, gdzie biała zabudowa króluje na szczycie 70 metrowych klifów. Wąskie, klimatyczne uliczki z krętymi schodami są jedynie dodatkiem do tej nieco baśniowej scenerii. Oie słynie nie tylko z ekskluzywnych obiektów hotelowych, wkomponowanych w tutejszą architekturę, ale także z mnóstwa małych galerii, gdzie można nabyć miejscową sztukę. Z miasteczka roztaczają się niesamowite widoki na wulkan Palia i Nea Kameni. Jednak to zachód słońca, ściąga tu największe tłumy. Odbijające się pomarańczowo-czerwone promienie słoneczne od białych domków, dają niezapomniany widok. Trzeba tylko zawczasu zająć odpowiednie miejsce, bo turyści potrafią nawet dwie godziny wcześniej koczować, w najlepszych punktach widokowych. Jednym z nich są ruiny tutejszego zamku, z którego rozpościera się idealna panorama na miasto i zachodzące słońce. Miasto Fira Drugim niezwykle atrakcyjnym miejscem na Santorini jest Fira. To stolica i zarazem największe miasto na wyspie. Kolejne wybudowane na wysokim klifie, z którego rozpościerają się niesamowite widoki. Oprócz białych domków z niebieskimi dachami jest tu pełno tawern i restauracji oraz luksusowych sklepów. W sezonie stolica jest mocno zatłoczona, głównie za sprawą wielkich wycieczkowców, dobijających do brzegu starego portu. W samym mieście można zajrzeć do Muzeum Prehistorycznej Thery, czy też do Muzeum Megaro Gyzi, w których eksponaty w głównej mierze dotyczą historii całej wyspy. Można w nich zobaczyć na przykład fotografie Santorini sprzed trzęsienia ziemi w 1956 roku. W Firze warto także zwiedzić miejscowe kościoły, których jest kilka, na przykład – Agios Minas, monastyr Panagia ton Dominikanidon, czy też katedrę św. Jana Chrzciciela. Interesującym miejscem jest także stary port do którego można zjechać kolejką linową, bądź po prostu zejść po ścieżce pełnej kamiennych schodów. W drodze powrotnej można również skorzystać z usług tutejszych osiołków, choć akurat tę atrakcję szczerze odradzamy, ze względu na dobro zwierząt. Wioska Imerovigli Trzecim, najmniej znanym malowniczym miejscem jest wioska Imerovigli. Tu dociera zdecydowanie mniej turystów, a widoki są równie piękne. Miejscowość jest położona między Firą a Oią, na samym brzegu klifu. Podobnie jak wyżej wymienione miejscówki ma ona także typową białą zabudowę, charakterystyczną dla Santorini. Wśród wszystkich miejscowych kościołów, warta uwagi jest tu cerkiew Anastasis Church, z typową granatową kopułą na dachu. Co jeszcze warto zwiedzić i zobaczyć na Santorini? Chodź Santorini nie słynie specjalnie z plaż, to tutejsze mogą jednak robić wrażenie. To czym się wyróżniają wśród innych greckich plaż to kolor. Na Santorini bowiem można spotkać białe, czarne a także czerwoną plażę. Czarny, powulkaniczny piasek zobaczymy tu na plażach w kurorcie Perissa czy też Kamari. Natomiast białe kamienie pokrywają plażę Lefki Ammos, którą dodatkowo otaczają jasne wysokie klify. Jednak tą najbardziej znaną jest Kokkini Ammos, czyli czerwona plaża. Otaczają ją brunatno-czerwone klify, które stromo opadają na wąski pas piasku (czy raczej żwirku oraz drobnych kamieni). W sezonie plaża Kokkini Ammos bywa mocno zatłoczona. Na Santorini warto także się udać do jednej z winnic. Wyspa wszak słynie z win, produkowanych tu od wieków. Ich specyficzny smak bierze się od osobliwych warunków, w jakich jest uprawiana winorośl. Powulkaniczne podłoże jest pełne minerałów, a dodatkowo aby ochronić rośliny przed wiatrem wiąże się je tuż przy glebie, w kształt koszyczków. Na Santorini trzeba koniecznie spróbować dwóch gatunków win – wytrawnego białego Assyrtiko i słodkiego Vin Santo. Wizyta w jednej z winnic jest płatna i kosztuje wraz z degustacją i zwiedzaniem około 5 euro za osobę. To tyle jeśli chodzi o wina z Santorini a co jeszcze warto tutaj zwiedzić? Latarnia morska Akrotiri na Santorini Jeśli chodzi o punkty widokowe na Santorini to jednym z nich jest na pewno latarnia morska w Akrotiri. Umiejscowiona na południowo-zachodnim krańcu wyspy. Sama w sobie nie jest szczególnie interesująca, jednak waśnie z tego miejsca można podziwiać słynny zachód słońca, bez tłumów jakie gromadzą się na przykład w Oii. Warto też pamiętać, iż latarni nie da się zwiedzić od środka. Punkt widokowy Profitis Ilias Drugim takim punktem panoramicznym na wyspie jest góra Profitis Ilias (Prorok Eliasz). Jest to najwyższy szczyt Santorini o wysokości 567 metrów Jej nazwa wzięła się od klasztoru Proroka Eliasza, który znajduje się na samej górze. Budowla pochodzi z 1712 roku i do dziś jest zamieszkiwana przez mnichów. Klasztor można zwiedzać od kwietnia do października, ale za wyjątkiem niedziel. Z samej góry rozpościera się widok na całą wyspę. Trzeba jednak pamiętać, że to najwyższy punkt na Santorini i z tego też tytułu nawet latem, może trochę wiać. Na szczycie oprócz klasztoru, znajduje się także baza wojskowa oraz anteny nadawcze. To jeszcze nie koniec zwiedzania wyspy Santorini. Opowiedzieliśmy Wam o atrakcjach turystycznych a teraz kilka słów o zabytkach. Zabytki na Santorini / Co warto zwiedzić? Jakie miejsca odwiedzić? Ranking atrakcji! Zabytki Santorini Nie ma zbyt wielu zabytków na Santorini do zwiedzania. Jedną z większych historycznych atrakcji są ruiny prehistorycznego miasta Akrotiri. Zostało ono zniszczone przez wybuch wulkanu w XVII wieku Podobnie jak włoskie Pompeje, zachowane ruiny są w całkiem dobrym stanie. Jednak tu nie znaleziono szczątków ludzkich, co oznacza że miejscowa ludność zdążyła uciec przed katastrofą. W Akrotiri można podziwiać kolorowe freski, przedstawiające życie codzienne tutejszych mieszkańców, a także fragmenty ulic tego minojskiego miasteczka. Całe to stanowisko archeologiczne jest umieszczone pod zadaszeniem. Drugim ciekawym historycznym miejscem na Santorini są ruiny starożytnej Thiry, umiejscowione na szczycie góry Mesa Vouno. Można tu dojechać samochodem, jednak na górze nie ma zbyt wiele miejsc parkingowych, a prowadząca tu droga jest wąska i kręta. Można też wspiąć się jednym ze szlaków prowadzących od strony Perissy albo od strony Kamari. Wspinaczka zajmuje około 45 minut, a trudy naszej wyprawy wynagradzają widoki ze szczytu. Na miejscu można zobaczyć szczątki zabytków pochodzących z różnych okresów, m. in agorę, gimnazjon, teatr, świątynie oraz pozostałości domów i murów obronnych. Miasto Pyrgos Warto również odwiedzić Pyrgos, dawną stolicę wyspy (do 1800 roku). Zamieszkuje ją obecnie zaledwie 500 osób. Miasteczko położone jest na szczycie wzgórza, skąd również rozpościerają się panoramiczne widoki na całą wyspę. Tu także dominuje biała zabudowa, skupiona głównie wokół pozostałości po zamku weneckim. W Pyrgos jest kilka kościołów, jednak tym najbardziej interesującym jest kościół Świętej Theotokaki, który pochodzi z X wieku. Swego czasu w jego wnętrzach można było podziwiać Świętą Ikonę, ale niestety została ona skradziona w 1983 roku. Ciekawe miejsca na Santorini Podczas wakacji na Santorini warto także udać się na pobliskie wyspy. Rejsy po kalderze – czyli zapadniętym kraterze wulkanu, zalanym przez morze są doskonałą okazją, aby podziwiać wyspę od strony wody. Natomiast okoliczne wysepki, powstałe po rozpadzie wulkanu są warte zwiedzenia. Ciekawe miejsca na Santorini Pierwszą z nich jest Nea Kameni, mała wysepka, na której można przejść się po kraterze wulkanu, który do niedawna był jeszcze czynny (ostatnią aktywność odnotowano w 1950 roku). Ziejący z niego dym i specyficzny zapach siarki, na pewno na długo pozostaną w pamięci po takiej wycieczce. Drugą z nich jest Palia Kameni, położona pośrodku kaldery Santorini. Ta wysepka z kolei słynie z gorących źródeł, do których jednak trzeba dopłynąć stateczkiem. Kąpiel w wodzie o temperaturze ponad 30 stopni, pełnej związków siarki, korzystnie wpływa na naszą skórę. Jednak panie powinny uważać na swoje stroje, gdyż siarka lubi przebarwiać ubrania. Trzecią i chyba najatrakcyjniejszą wyspą jest Thirasia. Ta z kolei jest już normalnie zamieszkała, jednak turystyka komercyjna jeszcze tu nie dotarła. Thirasia słynie z nietkniętej przez człowieka przyrody, kolorowych domostw oraz malowniczej panoramie na Santorini. Dowiedz się więcej na stronie www Santorini. Dajcie znać jakie atrakcje najbardziej przypadły Wam do gustu spędzając wakacje na wyspie Santorini. Turystyczna mapa atrakcji Santorini Na poniższej turystycznej mapie atrakcji Santorini znajdziesz wszystkie ciekawe miejsca i zabytki na wyspie:
Wietrzna wyspa Santorini to połączenie niezwykłych czerwonych i czarnych plaż, bajecznych krajobrazów, idealnego błękitu wody, malowniczej architektury, prehistorycznych ruin i niemal 300 kościołów. Do tego wyborne, zachwalane wśród znawców santoryńskie wino i pyszna grecka kuchnia. Urlop na Santorini nie może się nie udać. Na Santorini najlepiej polecieć wiosną lub latem – notowane są wtedy wysokie, sięgające 28-30 stopni C, temperatury i jest małe ryzyko deszczu. Opady mogą wystąpić w miesiącach zimowych, wtedy też temperatura dość znacznie spada do ok. 10-12 stopni C. Co ciekawe, nazwa Santorini nie dotyczy tylko tej jednej wyspy greckiej, ale obejmuje archipelag 5 wysp: Nea Kameni, Palea Kameni, Thirassia, Apronissi oraz Thera/Thira. Właśnie ta ostatnia wyspa to nazywana powszechnie Santorini. Atrakcje turystyczne Santorini – co zobaczyć na wyspie? Santorini to niewielka wyspa – jej powierzchnia wynosi jedynie 76 km2. W najwęższym miejscu wyspa liczy zaledwie 2 km, w najszerszym 6 km. Długość linii brzegowej to 70 km. Można więc z powodzeniem zorganizować wyjazd pod hasłem: Santorini na weekend i sporo w tym czasie zobaczyć. Choć oczywiście dłuższy, co najmniej tygodniowy, wyjazd pozwoli bardziej nacieszyć się wyspą. A jest czym. Będąc na Santorini, dobrze zarezerwować sobie czas na zwiedzanie, picie santyruńskiego, przepysznego wina w jednej z kafejek w Oi i Firze, nieśpieszne spacery i gubienie się pomiędzy wąskimi uliczkami, bo zazwyczaj wtedy dociera się do najpiękniejszych zaułków. A co konkretnie zobaczyć na Santorini? Plaże Santorini to przede wszystkim zachwycające plaże, jakich nie znajdzie się nigdzie indziej. Zdecydowanie są to wyróżniające się atrakcje turystyczne Santorini. Jedną z najciekawszych jest plaża Perissa z czarnym piaskiem. Jest to szeroka, zadbana i czysta plaża, z dobrze rozwiniętą infrastrukturą dookoła, co czyni ją znakomitym miejscem do rodzinnego wypoczynku. Podobnie plaża w miejscowości Kamari – szeroka, z wulkanicznym piaskiem, leżakami, licznymi restauracjami i leżąca w uroczym miasteczku. Lubią ją zwłaszcza rodziny z dziećmi. Kolejna plaża, warta odwiedzenia to plaża Vlychada z potężnymi, wspaniale wyrzeźbionymi klifami, które królują nad brzegiem. Sama plaża nie jest szeroka, ale można się po niej swobodnie poruszać, a nawet relaksować się na leżaku. W pobliżu znajduje się piękna przystań jachtowa, którą również warto zobaczyć. Najsłynniejszą plażą Santorini jest Red Beach, czyli Czerwona Plaża i jak sama nazwa wskazuje znajduje się na niej czerwony piasek a otaczają ja strome czerwone klify. Skały często osuwają się na plaże, więc może się zdarzyć, że plaża będzie zamknięta. Będąc na Red Beach, należy zachować szczególną ostrożność. Zwiedzanie Dwie najpopularniejsze miejscowości, jakie trzeba zobaczyć na Santorini to Fira i Oia. Fira to stolica wyspy, niezwykle urocza miejscowość, znajdująca się w środkowo-zachodniej części Santorini. To jedno z tych uroczych śródziemnomorskich miasteczek, które zachęcają do wielogodzinnych spacerów i niespiesznej sjesty z kieliszkiem pysznego wina. Biała zabudowa Firy ułożona jest schodkowo, co czyni krajobraz niezwykle urokliwym, choć spacery wymagają więcej wysiłku. W miasteczku znajduje się dogodny punkt widokowy, na którym można przez lornetkę podziwiać widoki. Warto zejść do Starego Portu – schodami lub kolejką linową. Coś dla siebie znajdą w Firze miłośnicy historii. Zlokalizowane jest tutaj Muzeum Archeologiczne, Muzeum Prehistorycznej Thery, Santoryńskie Muzeum Folkloru oraz Muzeum Megaro Gyzi. Z Firy już tylko kilometr dzieli od kolejnej miejscowości, tj. Firostefani. Można się tu dostać alejką prowadzącą nad samym klifem, co zapewnia niebywałe widoki i jest okazją do zrobienia fantastycznych zdjęć. Pyrgos to dawna stolica wyspy (do 1800 r.), znajdująca się w odległości 1 km od Firy. Kiedyś na szczycie znajdował się wenecki zamek, a do dziś można tu zobaczyć pozostałości średniowiecznej fortecy. Miejscowość znana jest z licznych, pięknych kościołów, Kościół Świętej Theotokaki pochodzący z X wieku. Oia należy to najbardziej rozpoznawalnych symboli Santorini. Miasteczko niczym wykute w skale, z białymi budynkami kontrastującymi z szarymi skałami w tle, słynne, charakterystyczne niebieskie kopuły, drzwi i płotki to widok, który prawie każdy kojarzy ze zdjęć czy widokówek. Myśląc „Santorini atrakcje turystyczne”, niemal każdy będzie miał przed oczami właśnie ten malowniczy krajobraz biało-niebieskich domów. Do Oi warto przyjechać na zachód słońca, który wygląda tu wprost fenomenalnie. A najlepiej przybyć tu kilka godzin wcześniej i pozostały do zachodu czas poświęcić na spacer po miasteczku. Szczególnie zachwycają tu kościoły: św. Mikołaja, kościół Panagia Platsani, a także znany z widokówek wiatrak znajdujący się na końcu Oi. W miasteczku znajduje się Muzeum Morskie. Trzeba liczyć się z tym, że w sezonie raczej nie da się podziwiać zachodu słońca w romantycznych okolicznościach, a raczej z pozostałymi turystami. Jednak nie powinno stanowić to przeszkody, bo zachód jest warto zobaczenia. Historia, krajobraz Domy groty „Iposkafa” to wydrążone w skale domy mieszkalne, co ciekawe zamieszkane do dnia dzisiejszego. Są bardzo komfortowe w użytkowaniu, gdyż w środku panuje dogodna temperatura 20-25 stopni, bez względu na temperaturę na zewnątrz. Ruiny Thiry – pozostałości antycznego miasteczka znajdują się na górze Mesa Vouno. Było zamieszkane już w IX w Ruiny Thiry (Thery) pochodzą z okresu hellenistycznego, romańskiego i bizantyjskiego. Ruiny zostały odkryte przez niemieckiego archeologa, który prowadził tu prace na przełomie XIX i XX wieku. Profitis Ilias to najwyższy szczyt Santorini. Atrakcje turystyczne to głównie klasztor znajdujący się na samym szczycie góry, a wybudowany w 1712 roku. W klasztorze znajduje się muzeum, prowadzone są warsztaty obuwnicze i wyrabiania świec. Mnisi zajmują się także produkcją win. Santorini na własną rękę czy z biurem podróży – jaki wyjazd będzie korzystniejszy? Greckie wyspy są bardzo niejednorodne, zarówno jeśli chodzi o krajobraz, jak i ceny. Santorini należy do tych droższych greckich wysp. Łatwo to zauważyć już na etapie selekcji ofert biur podróży. Najtańszy 4-gwiazdkowy hotel w ofercie biura podróży kosztuje 4,5 tys. zł za osobę. Przy czym cena ta zawiera wyłącznie wyżywienie w formie śniadań. Co prawda wliczony w koszt jest transfer z lotniska, opieka rezydenta, nocleg i śniadania, jednak do kwoty doliczyć należy jeszcze koszt jedzenia. A ten będzie odmienny w zależności od tego, czy posiłki będą własnoręcznie przygotowywane czy spożywane wyłącznie w restauracjach. Poniżej znajduje się porównanie dwóch wersji wyjazdu: Santorini na własną rękę oraz Santorini z biurem podróży. 2 os, 7 dni, urlop, Santorini Rodzaj wyjazduBilety lotniczeNoclegWypożyczenie autaSuma Santorini na własną rękę3 000 zł/2 os. 2 500 zł950 zł7 000 zł* + jedzenie Santorini z biurem podróży9 000 zł (wyżywienie BB)950 zł9 950 zł + pozostałe wyżywienie Opracowanie własne Całościowy koszt wydaje się być porównywalny, z nieznaczną przewagą samodzielnie organizowanego wyjazdu. Cenę można obniżyć, decydując się na hotel o niższym standardzie, samodzielnie przyrządzając posiłki lub rezygnując z wynajmu samochodu. Jednak ta ostatnia możliwość bardzo ułatwia poruszanie się po wyspie i szkoda byłoby rezygnować z tego udogodnienia. Santorini z dzieckiem – co zwiedzać? Zastanawiając się, czy Santorini z dzieckiem to dobra destynacja, trzeba przede wszystkim pamiętać, że jest to górzysta wyspa, więc zwiedzanie z małym dzieckiem w wózku może być uciążliwe. Jeśli tylko jest możliwość umieszczenie malucha w chuście lub nosidle, to warto to zrobić – znacząco polepszy się komfort podróży. Na Santorini nie ma atrakcji turystycznych skierowanych typowo pod dzieci, tj, parków wodnych, wesołych miasteczek, ogrodów zoologicznych itp. Planując wyjazd na Santorini z dzieckiem, dobrze jest znaleźć hotel, który ma infrastrukturę i atrakcje skierowane dla najmłodszych (brodziki, baseny, zjeżdżalnie itp.). Dzięki temu choć w hotelu najmłodsi będą mieli zapewnione rozrywki, które ich najbardziej interesują. Plaże i morze na Santorini także nie sprzyjają najmłodszym dzieciom. Plaże z czarnym piaskiem wyglądają intrygująco, ale maluchy najczęściej wolą jasny, złoty piasek. Wchodząc do morza, dość szybko robi się bardzo głęboko, co też stanowi istotne utrudnienie podczas plażowania z dziećmi. Santorini z dzieckiem spośród wszystkich greckich wysp nie jest może najlepszym wyborem, jednak Kreta lub Korfu są już zdecydowanie przyjaźniejsze dla najmłodszych. Santorini a bezpieczeństwo Przed jakimkolwiek wyjazdem zagranicznym, w turystach często pojawia się obawa o bezpieczeństwo. Santorini pod tym względem nie odstaje od pozostałych greckich wysp. Ministerstwo Spraw Zagranicznych informuje, że na Santorini nie wprowadzono zagrożenia terrorystycznego, ale wskazane jest zachowanie ostrożności i czujność z uwagi na ogólne, międzynarodowe ryzyko ataków. Szczególną ostrożność należy zachować przed złodziejami. Kradzieże i włamania do samochodów zdarzają się tu niestety dość często, więc warto przestrzegać podstawowych reguł, które powinny przyświecać turystom: nietrzymanie wszystkich dokumentów, kart płatniczych i gotówki w jednym miejscu, niezostawianie w aucie telefonu i innych cennych przedmiotów, niekładzenie telefonu na stoliku w tawernie. Santorini – jakie ubezpieczenie wybrać? Wyjazd zagraniczny bez ubezpieczenia? Santorini, mimo iż jako wyspa grecka należy do Unii Europejskiej, nie zapewni jednak polskim turystom takich świadczeń medycznych, jakie mają w Polsce za darmo. W ramach Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego Grecja zapewnia turystom taką darmową opiekę medyczną, jaka funkcjonuje także dla Greków. Oznacza to, że w Polsce dana usługa może być nieodpłatna, w Grecji pełnopłatna, więc Polak z EKUZ będzie musiał za nią zapłacić według greckiego cennika. Dlatego Ministerstwo Spraw Zagranicznych jasno podkreśla, że wykupienie dodatkowego ubezpieczenia turystycznego do Grecji to nieodzowny punkt dla wszystkich, którzy wybierają się do części kontynentalnej lub na jakąkolwiek inną grecką wyspę. „Karta EKUZ uprawnia tylko do korzystania z podstawowych usług medycznych, dlatego wyjeżdżającym za granicę zaleca się wykupienie dodatkowych ubezpieczeń prywatnych, które w razie konieczności pokryją koszty leczenia w szerszym zakresie, jak również koszty opieki medycznej w prywatnych szpitalach i klinikach. Wykupienie prywatnego ubezpieczenia jest również istotne, gdy konieczny jest transport medyczny lub w razie zgonu. Świadczenia zapewnione przez EKUZ nie obejmują tych przypadków.” Poniżej znajduje się porównanie 3 propozycji polis turystycznych: najtańszej, najdroższej i optymalnej. Zakres ochronyNajtańsza oferta - 3,15 zł zł/dzień (Signal Iduna)Najdroższa oferta – 46,36 zł/dzień (AXA Assistance)Oferta optymalna – 13,97 zł/dzień (AXA Assistance) Suma ubezpieczenia86 091 zł 600 000 zł40 000 000 zł Ratownictwo25 827 zł 600 000 zł40 000 000 zł NNW15 000 zł50 000 zł150 000 zł OC-150 000 zł1 500 000 zł Stomatolog1074,20 zł1600 zł2000 zł Bagaż-1500 zł3000 zł AssistanceUsługi assistance w ramach kosztów leczenia – wariant standardAssistance pełnyUsługi assistance w ramach kosztów leczenia – w zakresie ubezpieczenie pomocy telefonicznej Opóźnienie lotuO 5h – 250 euroO 5h – 200 euroO 6h – 75 zł za każdą godzinę, ale nie więcej niż 1500 zł Źródło: Powyższe zestawienie zawiera tylko 3 propozycje znalezione w kalkulatorze ubezpieczeń turystycznych na Na stronie znajduje się więcej propozycji ubezpieczeń, więc można dobrać takie, o jak najlepszych sumach ubezpieczeń i warunkach. Na co zwróci uwagę, szukając ubezpieczenia? Przede wszystkim, czy suma ubezpieczenia wynosi co najmniej 120 tys. zł i czy oferta zawiera także usługę ratownictwa, OC i NNW. To są najważniejsze punkty, choć przydaje się także assistance, ubezpieczenie bagażu i stomatolog. Powyższa tabela pokazuje, że nie zawsze najdroższa polisa zawiera najwyższe kwoty ubezpieczeń. W przypadku urlopu na Santorini oferta za 13 zł/dziennie jest dużo korzystniejsza niż ta za 46 zł/dzień. Dlatego warto poświęcić kilka minut na porównanie wybranych ofert. Po zakupie, polisa przyjdzie na maila. Santorini - Co warto wiedzieć? Santorini przyjemnie się zwiedza ponieważ jest małą wyspą o powierzchni 76 km2. Na Santorini najlepiej wypoczywać na plaży Perissie z czarnym piaskiem. Na Santorini taniej jest podróżować samodzielnie niż z biurem podróży. Najtańsze ubezpieczenie turystyczne na Santorini można kupić już od 3 zł dziennie.
Santorini - Wyspa uznawana jest za jedno z najpiękniejszych miejsc w Grecji. Niezmiennie zachwycają białe domki wykute w skale, na tle niebieskiej wody, oraz błękitne kopuły kościołów położonych na wierzchołku wygasłego luksusowej bazy hotelowej i ekskluzywnych wakacji? Warto zajrzeć tutaj
Jaka jest ta wyspa obecnie? Zaskakująca. Dlaczego? Santorini zaskoczyła mnie swoim pięknem. Spodziewałam się kilku białych domków przyklejonych do skał, których zobaczenie zajmie mi nie więcej niż pół dnia, a następnie będę mogła odpoczywać, ciesząc się wakacyjną aurą. Tak się nie stało. Santorini jest piękna, różnorodna i jest tu wiele miejsc do zobaczenia. Sama Oia jest zdecydowanie większa, niż początkowo sądziłam. A miejsc wartych zobaczenia na tej wyspie jest sporo. Po 4 dniach żegnałam się z tą wyspą z niedosytem i nadzieją powrotu.
Toskania najładniejsze miejsca. Wyprawa – czerwiec 2015 Toskania najładniejsze miejsca DLACZEGO TU…? Już w zeszłym roku mieliśmy w planie zdobyć włoską Toskanię, niestety nie udało się. W tym roku troszkę bardziej zmobilizowaliśmy się i ta bajkowa kraina stała się naszą zdobyczą. A dlaczego nas tu tak ciągło…? Przecież tu nie ma morza, ani jeziora jedynie przydomowe baseniki, przy których można odpocząć. Oto jest pytanie. Cóż, planując nasze podróże baaardzo dużo czytaliśmy o Toskanii i jeszcze więcej oglądaliśmy zdjęć. To właśnie one robiły na nas ogromne wrażenie. Nieprawdopodobny klimat krajobrazu, który szczególnie o zachodzie lub wschodzie słońca jest w stanie rozłożyć chyba każdego na łopatki. Do tego dobra włoska kuchnia i pyszne toskańskie wino sprawiają, że turyści z całego świata ciągną tutaj tłumami. Około 60% z nich to oczywiście pasjonaci fotografii, ponieważ Toskania to jeśli nie najpiękniejszy plener fotograficzny w Europie to z pewnością jeden z pierwszych trzech. To chyba główne aspekty, które zaważyły na naszej decyzji, by zwiedzić Toskanię. W tej relacji chcielibyśmy skoncentrować się na charakterystycznych dla tego regionu Włoch krajobrazach. Jest kilka miejsc, do których powinno się dojechać, zatrzymać i odrobinę pokontemplować. Piękno Toskanii słynie nie tylko z bajecznych krajobrazów, ale również z charakterystycznej dla tego regionu architektury. Objeżdżając chociażby czarującą Val d’Orcię nie sposób nie zawitać do miasteczek, w których dostrzegamy pełne klimatu kamienne domy, romańskie kościoły z surowymi wnętrzami, wąskie i strome uliczki, nad którymi zawieszone są suszące się prania, a to wszystko przyozdobione pięknie kwitnącymi i pachnącymi kwiatami. Oj dużo można by mówić. Jeśli ktoś preferuje wypoczynek na plaży Toskania oferuje również piękną plażę w Vadzie, której biały piasek oblewany jest turkusową wodą Morza Liguryjskiego. Dobra, dobra, my jednak koncentrujemy się na urokliwym krajobrazie, którego klimat z pewnością poczuje każdy, kto wsiądzie w samochód i pojeździ wąskimi drogami między kolorowymi wzniesieniami i to najlepiej przed zachodem słońca lub zaraz po jego wschodzie. Wtedy dusza każdego turysty doznaje ukojenia. Muskające szczyty pagórków słońce, umiejętnie maluje światłem pofałdowany teren tak, że patrząc na niego z jakiegoś wzgórza ma się wrażenie, jakby było się w jakimś innym świecie, może nawet na innej planecie. Takie wrażenie zrodziło się we mnie kiedy to, któregoś bardzo wczesnego poranka udałem się z aparatem na czysto fotograficzną objazdówkę. Widoki niesamowite, na dodatek te mgły, coś nieprawdopodobnego. Toskania najładniejsze miejsca. ODROBINA KONKRETÓW Toskania leży w środkowej Italii granicząc od strony południowej z Lacjum, a od północy z Ligurią i Emilią Romanią. Od wschodu sąsiaduje z Umbrią i Marche, a na zachodzie zamyka się Morzem Tyrreńskim i Liguryjskim. Główne i najpopularniejsze miasta, a zarazem najbardziej zatłoczone to: Florencja (Firenze), Piza (Pisa), Lukka (Lucca), Arezo, Livorno i Siena. Region charakteryzuje się górzystym i pofałdowanym terenem, którego powierzchnia zamyka się w 23m². Planując wyprawę chcieliśmy wyszukać, dowiedzieć się ile jest zabytków w Toskanii. Na to pytanie nie ma odpowiedzi. Samych kościołów naliczono ponad Nie wspomnę o dziełach sztuki, których ilość często przekracza ilości dzieł w niejednym państwie na świecie. Ludność toskańska jest bardzo miła, uczynna i niemal zawsze uśmiechnięta. To nie to co w Polsce haha. Pod kątem turystycznym Toskania jest świetnie zorganizowana. Nie ma żadnych problemów z kwaterami, które można znaleźć przede wszystkim w gospodarstwach agroturystycznych (agriturismach), domach wakacyjnych lub po prostu w hotelach. Dobrze jest jednak wcześniej coś zarezerwować, wybór jest ogromny. Nie można tu pominąć campingów, na których parkuje z roku na rok coraz więcej camperów. W miastach znajdują się płatne parkingi, z których jest zawsze blisko do centralnych punktów zlokalizowanych przede wszystkim na starówkach. Trzeba uważać, żeby nie przegłodzić się w godzinach od do W tym czasie obowiązuje sjesta i wszystkie restauracje są zamknięte. Są oczywiście wyjątki w mniejszych miastach lub przydrożnych osteriach, będących własnością okolicznych producentów oliwy lub wina. W ostateczności można we Włoszech zjeść oryginalnego tureckiego kebaba, jesli komuś ścianki żołądka już całkiem się skleiły. No dobrze, czas już wystartować z objazdówką. Toskania najładniejsze miejsca, ZWIEDZANIE Wyjeżdżając do Toskanii postanowiliśmy skoncentrować się przede wszystkim na pięknej Val d’Orci. Z uwagi jednak na fakt, że to nasze wakacje, które zawsze lubimy spędzać nad morzem zdecydowaliśmy się kwaterować w dwóch miejscach. Pierwszy tydzień spędziliśmy w Montalcino, stolicy toskańskiego wina, zaś drugi tydzień w miejscowości Cecina nad morzem, sąsiadującej z małą wypoczynkową miejscowością Vada, której białe plaże z turkusową wodą znane są w całej Italii. Nie ukrywam, pomysł bardzo dobry. Stacjonując w Montalcino mieliśmy bardzo dobrą bazę wypadową do rejonu Val d’Orcia, będącego sercem toskańskiego krajobrazu. Na początek obraliśmy sobie trasę na południe od Montalcino kierując się do ponoć najbardziej urokliwego opactwa w regionie Sant Antimo. Pogoda nie do końca dopisywała, w pewnym momencie nawet lunęło deszczem, ale tylko na 5 minut. Opactwo znajduje się tuż obok miejscowości Castelnuovo dell’ Abate. Dotrzeć do niego można jadąc z Montalcino szosą P160 w kierunku Monte Amiata, z której po około 2km trzeba skręcić w lewo na częściowo szutrową drogę prowadzącą do samego opactwa. To właśnie z tej drogi ukazuje nam się okazały kościół, który w IV wieku był małą kapliczką wzniesioną ku czci Św. Antima. Trzy wieki później kapliczka została rozbudowana do okazałego klasztoru, który trwając tyle lat zachował się w całości do dziś. Niestety w czasie kiedy przyjechaliśmy kościół był zamknięty i nie mogliśmy zobaczyć starych, surowych wnętrz obiektu. To można nazwać pechem, ponieważ nabożeństwa odbywają się tutaj 7 razy na dzień, a my wbiliśmy sie pomiędzy nie „całując klamkę”. Dla turystów z dalszych okolic, szukających wyciszenia informujemy, że zamieszkujący pobliskie Castelnuovo dell’ Abate mnisi wynajmują niedrogie pokoje, pod warunkiem uczestnictwa w życiu wspólnoty. Wiąże się to oczywiście z uczestnictwem w mszy świętej. Będąc w St. Antimo koniecznie należy zawitać do małego miasteczka Sant’ Angelo in Colle. Miejscowość zlokalizowana jest oczywiście na wzgórzu, z którego przepięknie widać rozciągający się obraz toskańskich pól i farm. Nie ukrywam, że jednego wczesnego poranka właśnie tu przyjechałem na mglisty foto plener. Mgły oczywiście ładnie się unosiły, ale były również chmury, które szczelnie blokowały promienie słońca. Od czasu do czasu coś zaświeciło, ale niestety słabo. Trasę z Sant’ Angelo in Colle do St. Antimo pokonaliśmy drogą szutrową. Na początku poczuliśmy lekki strach przed zerwaniem podwozia, ale spokojnie, nie było źle. Droga szutrowna jest równa i bez dziur, na dodatek wiodła między winnicami. Urokliwa przejażdżka. Z St. Antimo ruszyliśmy w kierunku San Quirico d’Orcia. Miasteczko oczywiście odwiedziliśmy, jednak zanim do niego dotarliśmy zatrzymywaliśmy się sam już nie wiem ile razy kontemplując bajkowy krajobraz ukazujący się z drogi SR2 w kierunki Pienzy. Dobrze, że wzdłuż szosy znajdują się wyjeżdżone przez zmotoryzowanych fotografów zatoczki, na których można bezpiecznie, ale uważając na dziury zaparkować. Bardzo często nie byliśmy jedynymi, którzy decydowali się na krótki foto-postój. Tak właśnie, wszyscy parkujący to amatorzy fotografi, a co jeden to z większym aparatem. Chcieliśmy dojechać do słynnej małej kapliczki Capella di Vitaleta. Kiedy minęliśmy San Quirico d’Orcia po paru kilometrach kapliczka ukazała się nam na horyzoncie po prawej. Niestety do kapliczki nie ma dojazdu samochodem. Można jednak dojść do niej pokonując pieszo niezły kawałek drogi. No cóż postanowiliśmy zostawić samochód przy bocznej, prywatnej drodze dojazdowej do agriturismo La Buca di Bellugi Lorenza. Stąd ruszyliśmy mijając po prawej słynną samotną willę, chyba najczęściej po toskańskiej sprężynce fotografowanym obiektem przez zawodowych fotografów. Często ta właśnie willa pokazywana jest na kalendarzach i informatorach turystycznych w otoczeniu morza mgieł. Po przejściu około 1km minęliśmy małą farmę, w której gospodarz kiwną ręką wskazując drogę do kapliczki. Od tego miejsca droga zamieniła się w zalesioną ścieżkę, w którą już dalej nie podążaliśmy. Wyszliśmy wyżej na polną drogę, z której już całkiem blisko było widać kapliczkę. Oboje z Elą stwierdziliśmy, że nie ma sensu dochodzić pod sam obiekt. I tak 5 minut konemplacji, kilka fotek i odwrót. Chcieliśmy jeszcze wieczorem pobiegać po naszym Montalcino, więc na pierwszy dzień plenerowej objazdówki to było już wszystko. Wracając przejeżdżaliśmy przez charakterystyczne miejsce, w którym każdy fotograf powinien się zatrzymać. Z obu stron drogi SR2 jadąc w kierunki Sieny przed wiaduktem zlokalizowanym już za San Quirico d’Orcia znajdują się zatoczki, gdzie można zatrzymać auto. Jeśli tu będziecie to koniecznie zatrzymajcie się i podejdźcie drogą polną lekko do góry. Ukażą się wam bajkowe, kolorowe pejzaże. Nie ukrywam, że zatrzymywałem się tu kilka razy, wczesnym rankiem, wieczorem i w ciągu dnia. Naprawdę piękny krajobraz. Zatrzymując się tu zawsze napotkacie na jakiegoś fotografa, z którym można wymienić kilka informacji w temacie ciekawych plenerów. Wszyscy chętnie rozmawiają. Na kolejny dzień objazdówki krajobrazowej wybraliśmy rejon urokliwej Pienzy, Montepulciano i Monticchiello. Pierwszym punktem postoju było oczywiście miejsce za mostem, z którego nie omieszkałem oddać kilka strzałów swoim Nikonem. Ela tym razem już nie wysiadała z samochodu tylko cierpliwie czekała. Postój nie trwał długo, bo do punktu widokowego jest zaledwie parę dziesiąt metrów. To właśnie tu znajduje się charakterystyczna kępa cyprysów. Można by się zastanawiać dlaczego takie małe kępy cyprysów rosną osamotnione na polach. Istnieje odpowiedź na to pytanie. Prawdopodobnie były one specjalnie sadzone przez ludzi, by zwabić do nich ptaki, które wpadały w założone tam pułapki. Ptaki były kiedyś pożywieniem, stąd taki pomysł polowań. Kiedy minęliśmy San Quirico d’Orcię znów wjechaliśmy w teatr krajobrazu. Niemal każda szutrowa zatoczka była nasza. Zatrzymaliśmy się na dłużej przy wjeździe na boczną drogę do winiarni po prawej. Jest tu charakterystyczna brama. Właściciele drogi nie życzą sobie, aby wjeżdżać tu samochodem, ale nie mają nic przeciwko pieszym, którzy mogą spokojnie przejść i pokonując długi odcinek drogi dojść do naszej kapliczki Cappelli di Vitaleta. Widok kapliczki z tego miejsca można zobaczyć na zdjęciach w foto galerii. Ruszyliśmy dalej po to, by za chwilę znów się zatrzymać. W takim tempie dojazd do pobliskiej Pienzy zajmie nam pół dnia mówi Ela. A ja odparłem „już jedziemy, jeszcze chwilka”. Wiedzieliśmy, że z Pienzy, która oczywiście leży na wysokim wzgórzu również roztacza się piękny widok, jednak dla mnie było by wielką szkodą, gdybym nie obfotografował wszystkiego tego, co mijaliśmy po drodze. Poza tym tu naprawdę jest pięknie. Powoli dojechaliśmy do Pienzy, w której oddaliśmy się dłuższej przechadzce tamtejszym deptakiem z pięknym widokiem na Val d’Orcię. Kolory pól, nie były już takie jak wczesną wiosną, ale nie było też najgorzej. Krajobraz małych rolniczych farm usytuowanych na wzniesieniach, otoczonych cyprysami pozostaje w głowie chyba już na całe życie. Nie będziemy teraz opisywać tego, co spodobało nam się w Pienzie. Temu miasteczku poświęcimy odrębną relację. Po opuszczeniu Pienzy udaliśmy się drogą S146 w kierunku Montepulciano. Teatr krajobrazu nieustannie nam towarzyszył. Naszym celem była tzw. „cyprysowa sprężynka”, czyli kolejne kultowo fotografowane miejsce w Val d’Orci. Sprężynka to nic innego, jak kawałek drogi biegnącej pod górę w charakterystyczny zygzak. Nie mylić z innym zygzakiem, który też należy do symboli Toskanii, ale znajduje się w zupełnie innym miejscu. Z Montepulciano skierowaliśmy się do Chianciano Terme zataczając już powrotny łuk do naszego Montalcino. Stamtąd wjechaliśmy już w krajobraz pól, który obserwowaliśmy z Pienzy oraz drogi między Pienzą, a Montepulciano. Tutaj, aby dotknąć piękna trzeba wjeżdżać w boczne szutrowe drogi, wysiąść z auta i trochę pospacerować. Odkrywają się wtedy przed nami nowe, bajkowe widoki. Kierowaliśmy się wąskimi, ale dobrymi asfaltowymi drogami do Monticchiello. To właśnie gdzieś tu ma znajdować się nasza sprężynka. Chcieliśmy dojechać do skrzyżowania z drogą do Monticchiello i Pienzy. Dokładnie przy tym skrzyżowaniu trzeba skręcić obok stojącego przy drodze agriturismo w szutrową drogę wiodącą lekko do góry. Jest! udało się. Stąd jeszcze nie widać cyprysowej sprężynki, ale po około 150m po lewej stronie drogi jest spora zatoczka do parkowania, chyba właśnie dla fotografów. Stąd nasz obiekt widoczny już jest w 70%. W tym momencie trzeba oczywiście zaparkować, wysiąść z auta i zejść polem w dół, tak aby charakterystyczna, cyprysowa droga pokazała nam się w całej okazałości. Nie ukrywam, że trochę trudno tu trafić, ale nie ma tu wielu możliwości pogubienia się, więc prędzej, czy później każdy tu trafi. Po zdobyciu „cyprysowej sprężynki” skierowaliśmy się powtórnie do urokliwej Pienzy na główny posiłek dnia. Mimo, że do miasteczka mieliśmy rzut beretem, to przejazd zajął na co najmniej godzinę, oczywiście z powodu przystanków. W Pienzie spędziliśmy dłuższy czas, by pod wieczór wrócić do naszego Montalcino. W drodze powrotnej obowiązkowy przystanek w widokowym punkcie przy wiadukcie za San Quirico d’Orcia. Znów krótka foto sesja i chwila kontemplacji. To ostatni punkt naszej drugo dniowej objazdówki. Kolejne dni nie przeznaczaliśmy już na takie lekkie objazdówki. Były to wyjazdy do konkretnych miejsc. W Toskani znajduje się kilka źródeł termalnych, byłoby grzechem nie odwiedzić choć jednego z nich. Wybraliśmy nieodpłatne Bagni San Filippo i nie żałowaliśmy. Wprawdzie źródła nie są duże, ale są naturalne. Zresztą miejsce nie jest oblegane przez tłumy, więc warto się tu wybrać. Bagni San Filippo to mała wioska Val d’Orci zlokalizowana na południu Toskanii. Można tu dojechać kierując się z San Quirico d’Orcia drogą regionalną SR2 na południe do jeziora Bolseńskiego. Na około 18kilometrze skręcamy w prawo i docieramy do wioski. Parkujemy auto i schodzimy wąską oznakowaną ścieżką do potoku, którego woda oblewa wapienne skały. Na skałach znajdują się rewelacyjne pięterka z małymi nieckami wypełnionymi ciepłą, wapienną wodą, w których można taplać się niczym w dużej wannie. Po kilku godzinach relaksu w wodzie człowiek staje się oczywiście głodny, więc co…? Trzeba znaleźć jakąś małą osterię. Ku naszemu zdziwieniu dwie małe knajpeczki były otwarte. Wybraliśmy małą rodzinną pizzerię-osterię oddaloną 20m od głównej drogi we wsi. Myśleliśmy o pizzy, ale ta była serwowana dopiero wieczorem, więc zdecydowaliśmy się na pesto i gnocchi. Powiem, że przy pesto odlecieliśmy, bardzo smaczne. Gnocchi z delikatnym mięskiem i sosem również rewelacja. Po prawej zdjęcie pizzeri, w której gotuje matka, a synowie podają i prowadzą lokal. W Toskanii mamy do wyboru wiele termalnych źródeł, jednak wszędzie są one w jakiś sposób zagospodarowane i już odpłatne. Bagni San Filipo to naturalny potok z ciepłą wodą, więc właśnie dlatego polecamy te termy. Cóż, na chwilę zjechaliśmy z naszych krajobrazowych tras. Czas wrócić, bo jeszcze jest kilka punktów, które można obejrzeć. Spacerując samochodem po Val d’Orci koniecznie trzeba zajechać na charakterystyczny cyprysowy zygzak, którego droga dzieli różnobarwne pola uprawne. Jak tam dojechać…? Każdy na mapie znajdzie miejscowość La Foce. Tutaj trzeba się kierować. Przy drodze SP40, którą tu docieramy znajduje się parking, skąd widać już tą charakterystyczną drogę, będącą dojazdem tylko do jednego prywatnego gospodarstwa. Najlepszy chyba widok tego miejsca można uzyskać skręcając przy bramie Villa La Foce i po przejechaniu paru set metrów „cyprysowy zygzak” pokazuje się nam jak na dłoni. Gdzie dalej…? W miejscowości La Foce można skręcić na małą, szutrową drogę w kierunku Montalcino. To był już nasz kierunek, ponieważ po prawie całym dniu moczenia w termach trzeba było w końcu powoli wracać na kwaterę. Rzecz jasna wjechaliśmy w tą drogę i nie żałowaliśmy. Teatr krajobrazu znów nam towarzyszył. Stąd również cyprysowy zygzak był widoczny. My jednak podążaliśmy już dalej. Pomimo, że powoli nadchodził już wieczór nie omieszkaliśmy się jeszcze kilka razy zatrzymać w polach. Sama przyjemność, tym bardziej, że wiedzieliśmy, że w domu czeka na nas butelka dobrego wina. Jeszcze kilka fotek i za niedługo znajdziemy się na kwaterze. Dla wszystkich wybierających się do Toskani, a w szczególności Val d’Orci gorąco polecamy przejażdżkę drogą S438 z Sieny do Asciano. To boczna droga, na którą można wjechać podążając z Sieny w kierunku Rzymu. Zaraz za wyjazdem z Sieny uważnie trzeba obserwować drogowskazy na Asciano i tam zjechać. Kilka zakrętów i po chwili wyjeżdżamy na otwarty teren bogaty w różnokolorowe wzgórza z gospodarstwami rolniczymi. Wracaliśmy wtedy z Sieny, nadchodził powoli wieczór i to było coś. Opadające powoli słońce powodowało, że światło delikatnie muskało czubki wzgórz pofałdowanego terenu. Światło i cienie na różnokolorowych polach budowały niewyobrażalny teatr. Coś fantastycznego. W pewnym momencie zatrzymaliśmy się w jednej zatoczce, z której można było wąską ścieżką podejść na jedno z takich wzgórz. Co za widok. W tym momencie oprócz słońca i cieni wspaniały obraz pokazało nam niebo; ech nie do opisania. Zresztą zobaczcie fotkę po lewej. Nie wiem, czy ona odda to, co widzieliśmy na żywo. Stojąc na tym wzgórzu kręciliśmy się z Elą wkoło własnej osi wykonując nie jeden obrót o 360°. Wierzcie było co oglądać. Staliśmy tu dobre 20 minut. Zresztą po chwili podeszli za nami Chińczycy, chłopak z dziewczyną i oczywiście ogromnym aparatem, fotograficznym, żeby nie było wątpliwości. Ech, słońce coraz niżej, trzeba było powolutku schodzić do auta i jechać do domu. Tak też zrobiliśmy. Haha, ale nie trzeba było długo czekać na kolejny postój, zaraz po nim kolejny i tak co pare set metrów. W ten sposób zajechaliśmy na kwaterę przed Nie źle, prawda, ale naprawdę warto było zatrzymywać się w tych wszystkich miejscach. Trochę więcej fotek oczywiście w foto galerii. Krajobraz Toskanii to jeden wielki teatr. Najbardziej klimatyczne pejzaże budują się tu wiosną, kiedy na polach jest mnóstwo soczystej zieleni, a w powietrzu unosi się charakterystyczna wiosenna mgła. To wszystko podświetlone słonecznym światłem stwarza wrażenie jak gdybyśmy byli w jakiejś baśni. W czerwcu zieleń już zanika, ale nie całkowicie. Powstają za to inne kolory pól, które również urozmaicają krajobraz. Czerwcowa wyprawa do Toskanii posiada inne dodatkowe plusy, długie dni, nie zbyt dużo turystów, bo większość przyjeżdża w lipcu i sierpniu, no i oczywiście nie ma jeszcze upałów. W przypadku wiosennych wypadów do Toskanii musimy liczyć się z ryzykiem większej ilości opadów, jednak jak ktoś trafi na ładną pogodę, to z pewnością może powiedzieć, że widział Toskanię w całej swojej krasie. Na koniec tradycyjnie zapraszamy na foto przejażdżkę po toskańskiej Val d’Orci. Kliknij TUTAJ Podziel się z innymi
santorini miejsca do zdjec